blog o życiu i umieraniu, upadku i podnoszeniu się, o życiu moim - póki trwa...
Kategorie: Wszystkie | Codzienność | Czytam | Fotografuję | Oglądam | Podróżuję
RSS
środa, 14 czerwca 2006
10 minut

Jestem w kawiarence. W zasadzie przyszłam by z Nim porozmawiać, bo z domu nie mogę, a wczoraj nie rozmawialiśmy. Cóż... COś się u nIego dzieje niedobrego. Czuję to, choć nie mówi mi do końca wszystkiego. Kiedyś wykorzytsałby 2 godziny mojego pobytu w pełni Tym razem przez większą część rozmowy był nieobecny, daleki... nagle rozłączył gg. Wiem, że rozmawia z kimś przez telefon, że to ważna i trudna rozmowa. Ale odejść bez słowa? Przecież można rozmawiać przez telefon i wystukać choćby jendym palcem: muszę się rozłączyć... Hmmm

18:27, atropos64
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 czerwca 2006
Długo to trwało

Długo to trwało, ale jakoś powoli moje życie składa się do kupy. Skorupy jakoś tam zbieram i sklejam. Pewnie, nigdy nic już nie będzie jak nowe, ale może jeszcze wyglądać całkiem nieźle.

Bywa różnie. Raz jest uśmiech, raz zasmucone oblicze. Pojawiła się miłość. I jak to z miłością bywa tęsknoty, niekiedy niepewność i całkiem dużo radości. Wszystko wciąż w kategoriach "teraz będzie pięknie". Oby tak było. Obojgu nam się to należy.

18:12, atropos64
Link Komentarze (1) »